Stewia – dobra alternatywa dla cukru?

Jest prawie 300 razy słodsza od cukru, a co więcej ma dokładnie zero kalorii. To właśnie dlatego stała się tak bardzo popularna wśród osób dbających o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Obecnie po stewię chętnie sięga każdy, kto chce odżywiać się modnie. Ale czy naprawdę warto używać jej zamiast cukru? I czy stewia jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia?

Rdzenni mieszkańcy Ameryki Łacińskiej nie bez powodu nazwali ją miodowym ziołem. Słodkie w smaku liście stewi służyły im do stworzenia słodkich, leczniczych naparów, które łagodziły wiele dolegliwości. Kilka lat później o dobroczynnych właściwościach stewii przekonali się także Japończycy, znani z ogromnej troski o własne zdrowie. W Europie stewię można legalnie spożywać dopiero od 2011 roku. Wtedy to naukowcom udało się dowieść, że liście tej rośliny nie wywołują żadnych skutków ubocznych.

Słodzę stewią, czyli czym?

Znajdująca się na półkach ze zdrową żywnością stewia jest prawdopodobnie ekstraktem z jednej z ponad 200 istniejących gatunków. Niemal wszystkie odmiany stewii są hodowane w Paragwaju, a niektóre z nich mogą mieć lekko gorzkawy posmak. Jednak nawet takie słodziki znalazły swoich wielkich zwolenników. Co więcej, stewia jest też chętnie podawana dzieciom, bo nie zwiera kwasu mlekowego, który wywołuje próchnicę zębów.

Szczególnie popularny jest słodzik przygotowany z liści stevia rebaudiana. To najsłodsza i jednocześnie najzdrowsza na rynku odmiana tej rośliny. Już mała płaska łyżeczka ekstraktu z tej stewii ma moc słodzenia równą jednej szklance cukru! Kluczowe jest zatem pytanie: dlaczego stewia jest taka słodka?

Sekret kryje się w liściach stewii, w których znajdują się mikroskopijnych rozmiarów glikozydy stewiolowe. Najczęściej stanowią one ponad 20% masy świeżo zerwanych liści. Glikozydy stewiolowe to połączenie aglikonu (substancja niecukrowa) oraz aż 4 cząsteczek glukozy, dzięki czemu zasuszone liście stewii są około 300 razy słodsze od cukru. Dodatkowo stewia nie jest trawiona i w całości zostaje wydalona z organizmu, dlatego jej spożywanie nie dostarcza do organizmu żadnych kalorii. Zaskakujący jest także fakt, że smak stewii w ogóle nie przypomina cukru. Jej słodycz jest wyczuwalna nieco później, ale za to jest bardziej intensywna i trwa dłużej.

Samo zerwanie i zasuszenie liści stewii nie wystarcza do stworzenia słodziku. Zanim trafi on do sklepu, musi najpierw zostać dokładnie oczyszczony z wszelkich roślinnych dodatków. Suszone liście, bez oczyszczania, mają mocny, specyficzny zapach, a także zawierają silny barwnik, który niszczy szkliwo.

Słodko, ale czy bez żadnych konsekwencji?

Do niedawna sądzono, że stewia jest niebezpieczna dla zdrowia. Kontrowersje te wynikały zapewne z faktu, że stewia jest składnikiem wielu nawozów oraz pestycydów stosowanych do ochrony roślin. Dzienną, dopuszczalną dawkę stewii (według Komisjii Europejskiej są to 4 mg na kilogram masy ciała) bardzo łatwo przekroczyć. Ryzyko wzrasta przede wszystkim wśród osób, które piją dużo słodkich napojów, w szczególności słodzonych stewią energetyków. Dawka ta może również zostać przekroczona za sprawą kosmetyków, które w swoim składzie zawierają stewię.

Pomimo tego, stewia cały czas pozostaje najzdrowszą alternatywą dla cukru. Dzięki temu, że jest szybko wydalana z organizmu, spożycie zbyt dużej dawki tego słodzika nie wywołuje u człowieka żadnych efektów ubocznych. A ponieważ cukier bardzo trudno wyeliminować z jadłospisu człowieka, eksperci zachęcają do częstszego sięgania po stewię. Nie tylko dlatego, żeby obniżyć kaloryczność posiłków i napojów.

Stewia – zdrowa słodycz

Jedząc stewię można nie tylko wzmocnić zęby, ale zadbać także o ogólną kondycję swojego organizmu. Okazało się bowiem, że glikozydy stewiolowe wzmacniają układ odpornościowy naturalnie pobudzając go do walki z bakteriami i drobnoustrojami. Dzięki temu skutecznie zmniejszają ryzyko drobnych infekcji i przeziębień, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Ale to nie wszystko! Wieloletnie badania nad właściwościami tej rośliny wykazały, że stewia pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Jest więc korzystna dla cukrzyków typu II, ponieważ wpływa na proces glukogenezy, czyli wytwarzania glukozy w organizmie. W układzie pokarmowym stewia ulega rozkładowi na niegroźną dla cukrzyków glukozę – jest ona wykorzystywana w całości przez bakterie jelitowe i dzięki temu nie przedostaje się do krwi.

Niedawno odkrytą właściwością stewii jest jej zdolność do regulowania ciśnienia tętniczego. Osoby, które regularnie spożywają stewię rzadziej chorują na nadciśnienie tętnicze, nie skarżą się także na nagłe skoki ciśnienia. Eksperci usiłowali także zbadać wpływ stewii na spadek masy ciała. Pomimo tego, że stewia ogranicza apetyt, ciągle jeszcze nie można uznać tej rośliny za skuteczny reduktor masy ciała.

Gdzie i w jakiej postaci najlepiej kupić stewię

Stewię można obecnie znaleźć praktycznie w każdym sklepie ze zdrową żywnością oraz w wielu sklepach internetowych. Najczęściej spotyka się słodzik w postaci sproszkowanych liści, z których można przygotować słodki napar. Chcąc wykorzystać stewię w kuchni, najlepiej sięgnąć po słodzik w proszku lub płynie, a jako dodatek do kawy lub herbaty doskonale sprawdzi się stewia w tabletkach. Cena takiego słodziku nie przekracza zazwyczaj 50 złotych, a produktu z powodzeniem wystarcza na 3-4 miesiące.

Mało osób wie natomiast, że stewię można hodować także samodzielnie. Pomimo tego, że roślina ta pochodzi z ciepłego klimatu równikowego, jej uprawa nie jest zbyt wymagająca. Można ją hodować w domu przez cały roku lub zasadzić w ogródku, najlepiej w połowie maja. Jesienią liście stewii robią się słodsze, dlatego zbierane na przełomie września i października najlepiej nadają się do przygotowania domowego słodzika.

Podsumowując, stewia to bardzo dobry wybór dla osób poszukujących zdrowego zamiennika dla tradycyjnego cukru z buraków. Ma bardzo korzystny wpływ na ludzki organizm, a ze względu na swoje właściwości, mogą ją stosować diabetycy oraz osoby przebywające na diecie. Sięgając po produkty ze stewii warto jednak pamiętać, że nie wszystkie są dobrej jakości. Przed dokonaniem zakupu warto więc zapoznać się z informacjami zawartymi na opakowaniu produktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *