Wylecz się z Facebooka

Co chwilę wchodzisz na Facebooka i przeglądasz swoją tablicę. Kilka razy dziennie przerywasz pracę, bo chcesz być cały czas na bieżąco i nie przeoczyć zmiany statutu znajomego. Nawet wracając późno w nocy z imprezy musisz sprawdzić, czy coś ciekawego nie wydarzyło się w tym czasie – nagle okazuje się, że osoby, z którymi przed chwilą rozstałeś się również muszą posiedzieć na Facebooku i teraz rozmawiacie przez Internet, chociaż już chciało się wam spać.

Nie masz Facebooka – nie istniejesz. Na nim znajdziesz wszystko, będziesz wiedzieć kiedy dawny znajomy ma urodziny, albo jak spędził wakacje. Niektórzy pewnie co raz złoszczą się na tego typu „rozpraszacze”, które zabierają czas. Portale społecznościowe są tak tworzone, aby użytkownik nie potrafił żyć bez nich. Chcesz zapomnieć o Facebooku? Trudno jest uwolnić się od niego – jeśli przez kilka dni nie wchodzisz na stronę, to otrzymujesz błagalne maile z prośbą odwiedzenia portalu. Z czasem zaczynają one przychodzić codziennie. I jak tu się nie skusić na odwiedzenie strony?

Dwaj amerykańscy doktoranci z słynnej uczelni MIT (Instytucie Technologicznym w Massachusetts) obliczyli, że spędzają na Facebooku 50 godzin tygodniowo, czyli tracą tym sposobem ponad 2 doby! W końcu stwierdzili, że zmarnują sobie życie, jeśli będą tyle czasu przebywać na tym portalu. Mając techniczne podstawy wymyślili urządzenie, które nazwali Pavlov Poke. Jego nazwa pochodzi od nazwiska Iwana Pawłowa, który badał naturalne odruchy, zaś „poke” to zaczepiane na Facebooku. Wynalazek razi prądem jeśli za długo przebywa się na stronie.

Urządzenie nie jest skomplikowane, chętni mogą wykonać go samodzielnie. Jest to podkładka dostawiana do klawiatury komputera wyposażona w kilka elektrod. Całość jest podłączona do komputera przez USB, na którym instalujemy program do analizy aktywności na komputerze. Aplikacja zapamiętuje jak często odwiedzasz daną stronę, można samemu ustawić z jaką mamy problem. Jeśli spędzisz za dużo czasu np. na Facebooku, to dostaniesz impuls elektryczny w rękę. Nie jest on groźny, ale na pewno nieprzyjemny.

Próbujesz oszukać system i korzystać z Facebooka w gumowych rękawiczkach? Twórcy gadżety przewidzieli to – po przekroczeniu limitu czasu pobytu na stronie możesz dostać telefon z żądaniem, abyś opuścił stronę. Koszt takiego połączenia to jedynie 1,4 dolara. Po kilku rozmowach dana strona będzie źle się kojarzyła i zniechęcisz się do długich wizyt na niej.

Autorzy projektu nie planują sprzedawać swojego urządzenia, opublikowali w Internecie plany i potrzebne skrypty do jego wykonania. Gadżet jest prowokacją, która skłonić do zastanowienia się jaką rolę spełniają w naszym życiu nowe technologie. Sami autorzy projektu piszą:

Serwisy takie jakie Facebook są projektowane, aby uzależniać. Według badań firmy analitycznej comScore użytkownicy Facebooka spędzają na tej stronie średnio 400 minut miesięcznie. A z ostatnich badań na Uniwersytetu w Chicago wynika, że Facebook i Twitter są bardziej uzależniające niż papierosy i alkohol. Poza tym jest coraz więcej dowodów na to, że negatywnie wpływają na nasze samopoczucie.

Uzależnienie od Internetu staje się coraz bardziej poważnym problemem. Tylko w samej Japonii ponad pół miliona dzieci w wieku od 12 do 18 lat nie może żyć bez surfowania po sieci, a ten problem nasila się coraz bardziej nie tylko w tym kraju. Japończycy już myślą nad specjalnymi programami i gadżetami, które odciągną dzieci od Internetu. Tryb offline dla uzależnionych jest dużym wyzwaniem, a wręcz torturą. Jednak warto zastanowić się jaki wpływ mają na nas nowe technologie i podchodzić do nich ostrożnie i z umiarem.

Ciekawe strony:
http://www.robertrmorris.org/pavlovpoke
http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/japan/10267303/Japan-to-introduce-internet-fasting-camps-for-addicted-kids.html

Źródło:
archiwum internetu – ze względu na ciekawą wartość merytoryczną został odtworzony z poprzedniej wersji strony. Autorem jest: Ewa Sieniawska.

One thought on “Wylecz się z Facebooka

  1. Muszę przyznać, że jestem uzależniona od facebooka. Loguję się co chwilę i sprawdzam tablicę, chociaż wiem, że nic nowego się tam nie pojawiło. To jest taki odruch. Wiem, że to jest problemem ale nie potrafię z tego zrezygnować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *