Post apokaliptyczne klimaty: Fallout (część 1/2)

“War, war never changes…” Takimi oto słowami rozpoczyna się przygoda z niemal już legendarną, a z pewnością klasyczną grą Fallout. To o czym chce Wam opowiedzieć nie będzie zwyczajną recenzją, a pewną analizą środowiska i atmosfery tej postapokaliptycznej produkcji. Fallout jest czymś więcej, jest to pewien specyficzny klimat oraz fabuła stojąca na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że niekoniecznie powinniście zagrać, bo są inne ciekawsze rzeczy znacznie mniej zabierające czas, lecz dobrze by było znać i wiedzieć co oznacza prawdziwa atmosfera powojennej Ameryki Północnej. Wojna atomowa to zagrożenie o którym się w kulturze mówi, piszę o nim i oczywiście kręci filmy. Gra o której piszę pokazuję co by było gdyby, jak wyglądałby Świat po wymordowaniu 90% społeczeństwa, dość brutalne, ale czy dobrze opowiedziane?

Ludzkość zatrzymała się na etapie pierwszej części XX wieku. Jest sporo urządzeń jeszcze z tego okresu, poprzerabianych na nowszego typu. Ludzie po około 200 latach ruszyli sporo z naukowymi wynalazkami, lecz głównym zapotrzebowaniem stały się przedmioty służące do przeżycia, filtry wody, broń, chemia i ewentualnie komputery. Kultura rozwinęła się w sposób dość karykaturalny. Rozwinęła się pewna potrzeba na religie, lecz i tak najważniejszym pozostało zwyczajne przeżycie. Muzyka zatrzymała się na etapie lat 30-50tych XX wieku, ostatnie filmy zachowane to instrukcje przetrwania w trudnych warunkach, stare reklamówki i inne bezużyteczne. Książki jakie można zakupić są głównie związane z różnymi technicznymi sprawami oraz nauką, książki fabularne są mniej popularne lecz nadal na wagę złota. Ludzie w dużej mierze ześwirowali, zaczęli łączyć się w grupy, mające swoje własne ideaologie często bardzo dziwne. Rabunek, gwałt, prostytucja, narkomania, hazard, morderstwa są na porządku dziennym, odkąd brakuje osób, które by sprawowały kontrole nad społeczeństwem. Poszczególne grupy same ustalają zasady na określonym terenie, częste są wojny gangów i klanów. Jest to trochę dziki zachód, lecz na pustkowiach powojennych jest znacznie więcej zagrożeniem, niż tylko rabusie. Od wojny minęło bardzo wiele lat, zanim ludzie wyszli na powierzchnie klimat zdążył się zmienić. Promieniowanie pobudziło zwierzęta i rośliny do przeróżnych mutacji, narodzone stworzenia stały się bardzo agresywne w walce o przetrwanie. Poza zbirami są one głównym zagrożeniem, druga sprawa to promieniowanie, które gdzieniegdzie chociaż minęło już wiele lat od wojny to jeszcze występuje. Poza takimi niebezpiecznymi rzeczami, z pewnością są czynniki typowo ludzkie, ludzka słabość, brak jedzenia, kłopoty z pomocą medyczną, łatwo w tych warunkach wpaść w desperacje, załamać się. Brak pozytywnych perspektyw pomieszanych jednocześnie z pokusami na każdym kroku nie sprzyja odpowiedniemu rozwojowi. Na ulicach zniszczonych miast widać głodujące dzieci, żebraków, narkomanów i wszędzie obecne kobiety lekkich obyczajów. Szczury wypełzające z budynków, wszechobecny syf i ubóstwo. Miasta się rozlatują, lecz powstają powoli nowe budynki i na zgliszczach ludzie starają się od nowa wskrzesić pewne zasady oraz przywrócić przynajmniej odrobinę porządku.

Pozwolę sobie przejść do omówienia samej mechaniki gry. Fallout jest produkcją taktyczną, jest to gatunek cRPG – computer role playing game. Skupia się to na rozwoju swojego głównego bohatera, który z upływem czasu zdobywa doświadczenie i jeśli go odpowiednio pokierujemy, może stać się kimś znaczącym na pustkowiach. Mamy pełną swodobę działań, możemy zatrudnić się w gangu, zostać łowcą głów, handlarzem, możemy zacząć brać narkotyki. Ogólnie to możemy robić wszystko na co w normalnym życiu pozwolić byśmy sobie nie mogli. Możemy obrać też dobrą ścieżkę, ścigać bandytów, uwalniać ludzi – ponieważ niewolnictwo też się rozwinęło, pomagać najuboższym. Możemy też działać jako wolny strzelec, czasem być tym dobrym, a czasem jak ktoś nas zdenerwuje to nie popuścić. To jacy jesteśmy dla innych powoduje, że świat w specyficzny sposób z rozwojem gry zacznie nas traktować. Znajdą się tacy co nas pochwalą, a i tacy którzy nami wzgardzą. Gdy komuś pomożemy i będziemy dobrzy, to wcale nie oznacza, że ktoś nie zechce nam wbić zaraz noża w plecy. W grze występuję blisko 20 umiejętności, możemy kształcić się jako wojownik, jako lekarz, mówca, możemy zostać złodziejem, sprzedawcą. Więcej tutaj się raczej rozmawia i przemierza pustkowia, jednak można nastawić się na walkę. Ludzie, często proszą nas o wykonanie za nich różnych prac za co nas w jakiś sposób nagrodzą. Myślę, że sama mechanika jest dość dobra mimo, że jest już dość leciwa, nie jest to gra akcji chociaż tej ostatniej tutaj nie zabraknie. Klimat jest zachowany prawdziwie, dlatego jest to produkcja dla osób dorosłych, wulgarny język jest w powojennej Ameryce dość często spotykany.

Przejdę teraz do wątku fabularnego, postaram się trochę napisać tak jakbym pisał np. o filmie. Główny bohater, którym jesteśmy my, został poddany próbie przez wioskę w której został wychowany. Ma przejść przez świątynie, która wypełniona jest różnymi pułapkami i zmutowanymi stworzeniami – na szczęście nie dużych rozmiarów, nie takich jak na pustkowiach. Jeśli próba się powiedzie – a wcale nie jest taka łatwa, zostaniemy przydzieleni do specjalnej misji, która ma na celu ratowanie wioski. Ludzie umierają, brakuję wody i jedzenia. Krąży wieść o pewnym urządzeniu, które jest w stanie przywrócić życie w tej zapomnianej krainie. Zadanie jest bardzo niebezpiecznie, trzeba dostać się do schronu przeciwatomowego – takich schronów jest trochę i z reguły są zaludnione przez różne bandy, a następnie zdobyć wynalazek i uratować wioskę. Wątek jest dość prosty, lecz wraz z rozwojem akcji nabiera odpowiedniego kolorytu. Wdziera się tu głównie polityka, o władzę walczy kilka organizacji. Kierują się bardzo różnymi rzeczami, dla jednych liczy się bezpieczeństwo własne i zdobycie jak najlepszych technologii, jedni podążają za ideałami, drugim zależy po prostu na władzy nad ludźmi. Jeszcze innym na własnych korzyściach, różnie bywa. Poza tym jest pełno wątków pobocznych, duży wpływ na rozwój akcji mamy my. Niektóre z historii, a przede wszystkim główny wątek może wydać nam się bardzo zaskakujący…

Myślę, że to tyle. Ważną rzeczą jest też to, że znajdziemy sporo nawiązań do popkultury, wiele tzw easter eggs. Zobaczymy między innymi nawiązanie do mostu śmierci z filmu „Święty Graal” czy do rycerzy okrągłego stołu. Jest jeszcze wiele innych różnych nawiązań, jak znacie jakieś to możecie wypisać w komentarzach. Liczę na to, że w odpowiedni sposób przekazałem Wam klimat występujący w postapokaliptycznym środowisku. Fallout jest grą, natomiast jak wspominałem jest jeszcze sporo różnych książek i filmów o podobnej atmosferze. To jest pierwsza część o postapoliptycznych klimatach, natomiast w przyszłym tygodniu postaram się napisać o zupełnie innym Universum – tzn, środowisku w którym dzieje się akcja i tym razem nie będzie to gra, a coś innego. Natomiast to co to będzie, przekonacie się za tydzień. Zapraszam Was teraz do oglądnięcia zrzutów ekranu, gra którą opisywałem był Fallout 2, natomiast jest jeszcze pierwsza część tej gry. Proszę o Was o opinie, jeśli graliście kiedyś lub jeśli nie, mam nadzieje, że dojdziemy do czegoś interesującego poza Falloutem.

Źródło:
archiwum internetu – ze względu na ciekawą wartość merytoryczną został odtworzony z poprzedniej wersji strony. Data powstania artykułu 03.07.2013 przez Kacper Mystkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *